znów narozrabiałam

2007-05-02 20:41:32

źle się dzieje oj bardzo źle.
jezeli tak dalej pojdzie to obawiam sie o to co się będzie dziać na mojej 18stce.
moze gdyby to byli nieznajomi, może byłoby inaczej, a tak znów trzeba bedzie udawac ze sie nic nie stalo.... bo przeciez nic nie mialo miejsca, prawda? ;)
ah szalone sa te malolackie lata.
cale szczescie ze znowu uciekam, tym razem do pucka. chociaz z drugiej strony nawet chcialabym brnac w tym dalej i szalec do oporu.

a tak na marginesie co do wczorajszej imprezy....
ok 2 razem z waraksa wyladowalysmy na bruku, oczywiscie z wlasnej woli. ze szpilami na nogach doczlapalysmy sie do najblizszego innego klubu ktory - wydawalo nam sie - na 100% mial byc otwarty. jaki bylo nasze zdziwienie gdy przywitala nas glucha cisza.
w takim wypadku trzeba bylo szukac dalej, niestety na pewno nie w takich butach. pierwsza decyzja to a... zrzucamy buciki. nie wspomne ze na dworzu moze bylo wtedy 5 stopni z czego temperatura chodnika byla - w naszych odczuciach - o wiele wiele nizsza. niestety szczecin do czystych miast nie nalezy i po dojsciu do klubu mialysmy stopy jak dzieci z kambodzy ... (dopiero godzine temu udalo mi sie zeskrobac ta czarna powloke i przywrocic swe stopy do zycia i stanu uzywalnosci). pozniej po paru wydarzeniach o innym zabarwoeniu ("a co ty tam masz niegrzeczna dziewczynko??") zatrzymalysmy sie na deptaku boguslawa w celu podwyzszenia stezenia alkoholu w naszej krwi ... o tak bylo niewyobrazalnie zimno...

skomentuj (0)


Strona główna